mama (nie)pracująca

image

Ile pośród nas oprócz tego ze zostaje w domu bez męża, najczesciej z dziećmi – pracuje zwodowo? To dla nas trudny temat. Wiele z nas decyduje sie porzucić pracę zawodową do czasu, aż dzieci dorosną na tyle, żeby nie trzeba było co dwa tygodnie zwalniać sie z pracy, bo z przedszkola znów dzwonili, że córka, czy syn ma gorączkę. Pytanie co jest trudniejsze? Czy przebywanie z dziećmi w domu, czy praca na etacie? Przeprowadziłam rozpoznanie – te kobiety, które pracują uważają ze lepiej jest siedzieć w domu z dziećmi, te które zostają w domu marzą żeby wyrwać sie spomiędzy zabawek choć na chwile do dorosłego świata. Która grupa ma racje? Czy w ogóle da sie to ocenić? Złotym środkiem byłaby praca w domu. Dzięki temu kobieta czułaby, że nie jest jedynie matką, ale i kobietą pracującą. Niewiele jednak z nas ma taką możliwość.

Tak wiele razy słyszymy: „musisz wrócić do pracy, musisz się realizować. Mąż nie będzie cię wiecznie utrzymywał”;
z drugiej strony: „oddajesz dziecko do żłobka?, co z Ciebie za matka? Przecież mąż cię utrzyma.”

Powiem jedno, odkąd zaczęłam mieć gdzieś co ludzie mi radzą, żyje mi się łatwiej. Nie słuchajmy „dobrych rad” sąsiadki. Idźmy za głosem serca. To my wiemy najlepiej co jest dobre dla nas i naszej rodziny. Głowy w górę, pierś do przodu!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *